Zaginiona piszcząca piłka

4–6 lat3 min

✦ Niech bohaterem będzie Twoje dziecko

Imienia nie zapisujemy — służy tylko do pokazania bajki.

Słońce powoli chowało się za płotem, kiedy Michał wybiegł do ogrodu. Obok niego biegł piesek o zwisających uszach, który miał na imię Fasolka. Fasolka merdał ogonem i węszył w trawie, jakby wieczorny wiatr ukrył tam jakiś skarb.

„Gdzie jest twoja piłeczka, Fasolko?” – zapytał zaniepokojony Michał. Piłeczka piszczała za każdym razem, gdy piesek ją gryzł, ale teraz nigdzie jej nie było. Michał poczuł smutek.

Wtedy nad krzakiem porzeczek zamigotało małe światełko. To był Świetlik, który przyleciał, żeby się przywitać. „Nie martw się” – szepnął cichutko. „Wspólne szukanie zawsze idzie lepiej. Chodźmy razem.”

Michał uklęknął przy krzaku i zaczął rozgarniać liście, a Fasolka wsadził nos pod ławkę. Świetlik fruwał nisko nad trawą, oświetlając ciemne kąty ogrodu swoim ciepłym, żółtym blaskiem. Razem wyglądało to jak mała wyprawa, a nie samotne szukanie.

„Sprawdźmy pod huśtawką” – zaproponował Michał. Fasolka pobiegł tam pierwszy, merdając ogonem tak mocno, że aż się zataczał. Pod huśtawką nie było piłeczki, ale był za to stary kasztan, który piesek natychmiast postanowił obwąchać.

Michał usiadł na chwilę na trawie, trochę zmęczony. Świetlik przysiadł mu na ramieniu i powiedział cicho: „Czasem trzeba się zatrzymać i posłuchać. Piłeczka przecież piszczy.” Michał zamknął oczy i nasłuchiwał uważnie.

Z głębi ogrodu, gdzieś od strony grządek z marchewką, dobiegł cichutki, piskliwy dźwięk. Michał zerwał się na równe nogi. „Fasolka, słyszysz to?” Piesek już biegł w tamtą stronę, merdając ogonem jak wiatrak.

Piłeczka leżała między liśćmi marchewki, trochę ubłocona, ale cała. Fasolka złapał ją w pyszczek, a Michał odebrał piłeczkę od Fasolki. Piłeczka wydała swój znajomy, wesoły pisk. Michał roześmiał się głośno z radości i przytulił pieska mocno.

„Udało nam się, bo szukaliśmy razem” – powiedział Michał do Świetlika. Świetlik zamigotał jasno, jakby się uśmiechał. „Właśnie tak. Razem zawsze jest lepiej.”

Wracali do domu powoli, Michał z piłeczką w ręku, a Fasolka podskakiwał wesoło przy jego nogach. Świetlik leciał tuż obok, oświetlając im ścieżkę miękkim światłem. Nad ogrodem zapaliły się pierwsze gwiazdy, a Michał poczuł w sercu ciepłe, spokojne szczęście.

Tej nocy Michał zasnął z uśmiechem na twarzy, a piesek zwinął się w kłębek tuż obok jego łóżka. Świetlik zamigotał jeszcze raz za oknem, jakby mówił dobranoc. I tak zakończył się dzień pełen wspólnego szukania i wielkiej radości.

Stwórz taką bajkę o swoim dziecku

Twoje dziecko jest bohaterem: imię, mama i tata, zwierzak, ulubione zabawki. Pierwsza bajka za darmo.

Stwórz bajkę →

Ta bajka w innych językach: EnglishРусский

Więcej bajek