Tymeki maluszek w brzuszkuTaleLamp
Wieczorem w pokoju Tymka stało nowe łóżeczko. Białe, malutkie, z drewnianymi szczebelkami. Było zupełnie puste.
– Mamo, czyje to łóżeczko? – zapytał Tymek.
– Maluszka – powiedziała mama i pogłaskała się po brzuchu. – Tego, który mieszka w moim brzuszku.
Tymek popatrzył na brzuch mamy. Był okrągły jak piłka. Ale maluszka nie było widać. Ani rączki, ani nóżki, ani nosa.
Tymek przyłożył ucho do brzucha. W środku coś cicho bulgotało: bul, bul. I nic więcej.
– Halo, maluszku! Jesteś tam? – zawołał Tymek.
Cisza. Maluszek nie odpowiedział.
Tymek spojrzał na puste łóżeczko. I nagle zrobiło mu się jakoś smutno.
– To łóżeczko jest ładniejsze niż moje – mruknął Tymek. I wsadził do niego swojego misia, żeby nie było takie puste.
Mama usiadła obok i objęła Tymka ramieniem, ciepło i mocno.
Wtedy na szczebelku łóżeczka zamigotało zielone światełko. To Świetlik, malutki robaczek, przyleciał popatrzeć.
– Maluszek w brzuszku jeszcze nic nie widzi – szepnął. – Ale słyszy. Ciekawe, co lubi słuchać?
Tymek pomyślał chwilę. Potem przyniósł grzechotkę i potrząsnął nią przy brzuchu mamy. Grzechu, grzechu, grzechu!
– Halo, maluszku! Jesteś tam?
Cisza. Brzuch był cichy jak poduszka.
– Może maluszek lubi bajki? – zastanowił się Tymek. I opowiedział brzuchowi o żabce, która skakała po liściach. Hop, hop, hop.
– Halo, maluszku! Jesteś tam?
Cisza. Tylko mama uśmiechała się nad głową Tymka.
Tymek położył rękę na brzuchu mamy. Był ciepły. I wtedy Tymek przypomniał sobie piosenkę. Tę, którą mama śpiewa co wieczór.
– Aaa, kotki dwa, szarobure obydwa… – zaśpiewał cichutko.
Puk!
Coś stuknęło pod ręką Tymka. Leciutko, jak mały paluszek.
– Mamo! – krzyknął Tymek. – Maluszek zapukał!
– Zapukał – powiedziała mama. – Usłyszał twoją piosenkę.
Tymek zaśpiewał jeszcze raz. Puk, puk! Maluszek odpowiedział dwa razy. Świetlik aż podskoczył na szczebelku ze szczęścia.
Potem Tymek wyjął misia z łóżeczka. Położył tam za to grzechotkę, tę z dzwoneczkiem.
– To dla maluszka – powiedział. – Jak przyjdzie, to mu pokażę, jak się grzechocze.
Mama pocałowała Tymka w czubek głowy i szepnęła: „Będziesz najlepszym starszym bratem na świecie”.
Mama otuliła Tymka kołdrą w dużym łóżku. Miś leżał obok, a łóżeczko maluszka stało cicho pod ścianą.
– Aaa, kotki dwa… – zaśpiewała mama.
Tymek zamknął oczy i położył rękę na brzuchu mamy. Puk. Maluszek też słuchał. I tak zasnęli we troje: mama, Tymek i maluszek w brzuszku.

Dobranoc, Tymku.
Tekst: zespół TaleLamp · Ilustracje: powstały z pomocą narzędzi AI pod kierunkiem artystycznym zespołu · 29.09.2026
Zrób książeczkę z tą bajką w środku
Ta historia i jedenaście innych, z okładkami z imieniem Twojego dziecka i stroną na dedykację. 89 zł, PDF i czytnik online.
Ułóż książeczkę 12 bajek





