Kubai pierwszy dzień w przedszkoluTaleLamp
Rano za oknem świeciło słońce, a na krzesełku leżały ubrania: spodnie, bluza i skarpetki w kropki. Dziś był pierwszy dzień w przedszkolu. Kuba siedział na łóżku i trzymał pod pachą pluszowego zajączka.
– Chodź, ubieramy się – powiedziała mama.
– Jeszcze chwilkę – powiedział Kuba i schował się pod kołdrę razem z zajączkiem.
Pod kołdrą było ciepło i ciemno. Ale mama zajrzała do środka i połaskotała go w stopę.
– Zajączek też idzie do przedszkola – powiedziała. – Ktoś musi go zaprowadzić.
No i Kuba włożył spodnie. Potem bluzę. A skarpetki w kropki włożył całkiem sam.
Przed przedszkolem mama podała Kubie rękę. Ręka mamy była duża i ciepła. Kuba trzymał ją mocno, mocno, a zajączka ściskał pod pachą.
– Jeszcze chwilkę – szepnął Kuba.
Mama przykucnęła i przytuliła Kubę razem z zajączkiem.
W szatni pachniało kredkami i jabłkami. Dzieci zdejmowały kurtki, a pani śpiewała im wesołe „dzień dobry”. Drzwi do sali były otwarte. Kuba stanął za nimi i wyjrzał tylko jednym okiem.
– Jeszcze chwilkę – mruknął.
Wtedy coś zaświeciło w kieszonce bluzy. Zielona iskierka. To Świetlik, malutki robaczek, wskoczył do środka i zamigotał.
– Co widzisz tym jednym okiem? – szepnął.
Kuba popatrzył uważniej. Przy ścianie stały szafki, a na każdej był znaczek. Jabłuszko. Piłka. Słoneczko. I zajączek! Taki sam jak ten pod pachą.
– To moja szafka – powiedział Kuba cicho. I zrobił krok. Jeden, do środka.
Przy szafce z zajączkiem stał chłopiec w czerwonej bluzie. Trzymał w ręku małego pluszowego pieska. Popatrzył na zajączka, a Kuba popatrzył na pieska.
– Twój? – zapytał chłopiec.
– Mój – odpowiedział Kuba. – A ten jest twój?
Chłopiec kiwnął głową. Piesek i zajączek dotknęły się noskami. Dzień dobry.
– Wrócę po obiedzie – powiedziała mama i pomachała od drzwi.
Kuba pomachał też, jedną ręką, bo w drugiej miał zajączka.
Po obiedzie mama naprawdę przyszła, tak jak obiecała. A wieczorem Kuba leżał już w swoim łóżku. Zajączek był obok, a w bluzie na krzesełku cichutko świecił Świetlik.
– Jutro znowu przedszkole – powiedziała mama.
– Jeszcze chwilkę… – ziewnął Kuba. – I znowu szafka. I piesek.
Mama pocałowała Kubę w czoło i poprawiła kołdrę.
Kuba zamknął oczy. Zajączek zamknął swoje. Kuba zasnął spokojnie, bo mama powiedziała „wrócę” i naprawdę wróciła. Jutro też wróci.

Dobranoc, Kubo.
Tekst: zespół TaleLamp · Ilustracje: powstały z pomocą narzędzi AI pod kierunkiem artystycznym zespołu · 29.09.2026
Zrób książeczkę z tą bajką w środku
Ta historia i jedenaście innych, z okładkami z imieniem Twojego dziecka i stroną na dedykację. 89 zł, PDF i czytnik online.
Ułóż książeczkę 12 bajek





