Tymeki dinozaur z latarkąTaleLamp
Dinozaur Tup był zielony, pluszowy i bardzo, bardzo mały. Miał trzy zęby z filcu i ogonek jak parówka. Co wieczór spał z Tymkiem pod jedną kołdrą.
Ale Tup bał się ciemności.
– Nie bój się, Tup – powiedział Tymek. – Jestem tu.
I wziął do łóżka latarkę.
Pstryk! Latarka zaświeciła. Żółte kółko na suficie, żółte kółko na ścianie. Tup patrzył i wcale się nie bał.
Tylko że latarka zaczęła mrugać. Mrug, mrug… i zgasła. Zrobiło się ciemno.
– Ojej – szepnął Tymek. – Bateria się skończyła.
Tymek potrząsnął latarką. Nic. Postukał w nią palcem. Nic. Bateria spała i nie chciała się obudzić.
– Nie bój się, Tup – powiedział Tymek cichutko. – Jestem tu.
– Tato! – zawołał Tymek. – Latarka zgasła!
Tata przyszedł z korytarza. Kroki – tup, tup – i już był przy łóżku.
Tata usiadł na brzegu łóżka, a łóżko zaskrzypiało pod nim jak stary wóz.
– Schowajmy się – powiedział tata i naciągnął kołdrę na głowy. Na swoją, na głowę Tymka i na głowę Tupa.
Pod kołdrą było ciepło jak w norce. Tata pachniał mydłem. Tup siedział pośrodku. Ale i tu było ciemno.
Wtedy przez szparę w kołdrze wleciało zielone światełko. Świetlik! Usiadł na ogonku Tupa.
– Ciemno? – szepnął.
– Ciemno – odpowiedział Tymek.
– Zupełnie ciemno? – zapytał Świetlik.
Tymek wystawił nos spod kołdry, żeby sprawdzić. I czekał. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć…
I coś się stało. Ciemność zrobiła się trochę mniej ciemna.
– Widzę szafę – szepnął Tymek.
– Widzę okno – powiedział tata.
– Widzę misia na półce. I krzesło. I moje kapcie!
Wszystko było na swoim miejscu. Tylko szare, a nie kolorowe.
– Moje oczy mają własną latarkę – powiedział Tymek. – Tylko trzeba poczekać.
Tata pocałował Tymka w czubek głowy i powiedział, że to najlepsza latarka na świecie, bo nigdy nie trzeba jej ładować.
Tymek położył Tupa na poduszce, ogonkiem do ściany.
– Nie bój się, Tup – szepnął Tymek. – Jestem tu. I wszystko widzę.
Tup nic nie powiedział. Pluszowe dinozaury nie mówią. Ale jego trzy filcowe zęby wyglądały, jakby się uśmiechały.
Zielone światełko przygasło na ogonku Tupa. Tata pogłaskał kołdrę. A Tymek zamknął oczy, bo teraz było już wszystko jedno – ciemno czy jasno. I sen przyszedł cichutko, jak dinozaur na paluszkach.

Dobranoc, Tymku.
Tekst: zespół TaleLamp · Ilustracje: powstały z pomocą narzędzi AI pod kierunkiem artystycznym zespołu · 29.09.2026
Zrób książeczkę z tą bajką w środku
Ta historia i jedenaście innych, z okładkami z imieniem Twojego dziecka i stroną na dedykację. 89 zł, PDF i czytnik online.
Ułóż książeczkę 12 bajek





