PL
Okładka: Ostatni bal księżniczki Zosi przed snem – bajka na dobranoc ZosiaOstatni bal księżniczki Zosi przed snemTaleLamp

Ostatni bal [księcia|księżniczki] przed snem

Bajka dla Zosi

2–4 lata3 min

MagiaNa dobranoc

Kto dziś jest bohaterem?

Czytanie w bibliotece jest za darmo. Zawsze. Imię zostaje w Twojej przeglądarce.

Ostatni bal [księcia|księżniczki] przed snemZosia

W zamku na wzgórzu mieszkała malutka księżniczka. Miała na imię Zosia. Wieczorem, gdy na niebie zapalała się pierwsza gwiazdka, Zosia wołała zawsze to samo.

– Jeszcze nie śpię! Jeszcze nie!

Dziś mama królowa poprawiła Zosi kołderkę.

– Dobranoc, moja księżniczko – powiedziała i poszła do drugiej komnaty, tuż za drzwiami.

Ale Zosia usiadła na łóżku.

– Najpierw bal! – zawołała. – Księżniczka musi zatańczyć!

Zosia zatańczyła po dywanie. Hop, hop, hop, obrót! Zakręciło się w głowie. Dywan był miękki, a stopki trochę zmęczone.

– Jeszcze nie śpię! Jeszcze nie! – powiedziała Zosia i wskoczyła z powrotem do łóżka.

– Teraz chowanego! – oznajmiła Zosia i schowała się pod kołdrę. Pod kołdrą było ciemno i cieplutko. Nikt nie szukał. Cichutko tykał tylko zegar: tik, tak, tik, tak.

– Jeszcze nie śpię! – szepnęła Zosia spod kołdry. Ale ziewnięcie było już w drodze. Aaa!

– To jeszcze jedna korona! – zawołała Zosia. Korona była złota, ale ciężka. Chwiała się na głowie i zjeżdżała na nos. W koronie wcale nie dało się leżeć.

Wtedy przez okno wleciało malutkie zielone światełko. To Świetlik. Przysiadł na koronie i nic nie mówił.

I nagle Zosia usłyszała coś dziwnego. Zza okna, z dołu: chrrr, chrrr.

– Kto tam chrapie? – zapytała Zosia. – Sprawdzę, czy cały zamek już śpi!

Świetlik tylko zaświecił jaśniej i poleciał do okna, żeby oświetlić drogę.

Zosia podeszła do okna. Na dole, przy bramie, stał strażnik oparty o mur. Hełm zsunął mu się na nos. Chrrr, chrrr.

– Strażnik śpi – powiedziała Zosia.

W oknie kuchni kucharz drzemał przy piecu. Czapka opadła mu na oczy, a łyżka wypadła z ręki. Chrrr, chrrr.

– Kucharz śpi – szepnęła Zosia.

Na wieży wisiała chorągiew ze smokiem. I nawet ten smok spał! Zwinął namalowany ogon w kłębek i chrapał tak, że cała chorągiew łopotała: chrrr… fru!

– Nawet smok śpi – szepnęła Zosia i zachichotała.

Świetlik zamrugał.

– Cały zamek śpi. A kto jeszcze nie śpi?

Zosia spojrzała na swoją lampkę. Lampka świeciła sama jedna w całym zamku.

– Ja – przyznała Zosia. – I lampka.

Zosia wróciła do łóżka. Zdjęła koronę i położyła ją na stoliku. Potem sięgnęła do lampki. Pstryk!

W komnacie zrobiło się ciemno i miękko, jak pod kołdrą.

– Już śpię – szepnęła Zosia. – Już.

Świetlik przygasł na parapecie. Strażnik spał, kucharz spał, smok na chorągwi spał. A malutka księżniczka Zosia spała najsmaczniej w całym zamku.

Dobranoc, Zosiu.

Tekst: zespół TaleLamp · Ilustracje: powstały z pomocą narzędzi AI pod kierunkiem artystycznym zespołu · 29.09.2026

Zrób książeczkę z tą bajką w środku

Ta historia i jedenaście innych, z okładkami z imieniem Twojego dziecka i stroną na dedykację. 89 zł, PDF i czytnik online.

Ułóż książeczkę 12 bajek

Więcej bajek