Zosia i pułapka na sen w noc przed Mikołajkami: bajka na dobranoc Zosiai pułapka na sen w noc przed MikołajkamiTaleLamp

Zosia i pułapka na sen w noc przed Mikołajkami: bajka na dobranoc

2–4 lata3 min

Kto dziś jest bohaterem?

Czytanie w bibliotece jest za darmo. Zawsze. Imię zostaje w Twojej przeglądarce.

i pułapka na sen w noc przed MikołajkamiZosia

Była noc przed Mikołajkami. Na parapecie stał wyczyszczony bucik, a w buciku drzemał Świetlik, malutki świecący robaczek, jakby bucik był łódką. Zosia nie spała ani trochę.

– Dziś złapię Mikołaja – szepnęła Zosia. – Zobaczę go na własne oczy!

Pułapka pierwsza: dzwonek. Zosia zdjęła dzwoneczek z sanek i powiesiła go na klamce. Kiedy Mikołaj otworzy drzwi, dzwonek zrobi dzyń, a Zosia się obudzi.

– Pułapka gotowa! – powiedziała Zosia i wskoczyła pod kołdrę.

Dzyń! Zosia zerwała się z łóżka. W drzwiach stała mama z kubkiem herbaty.

– Nie śpisz? – zapytała mama. – A czemu dzwonek wisi na klamce?

– To na Mikołaja – wyjaśniła Zosia.

– Aha – powiedziała mama i pocałowała Zosię w czoło. – Tylko Mikołaj chyba nie wchodzi drzwiami.

Pułapka druga: herbatniki. Zosia ułożyła ścieżkę z herbatników od okna aż do łóżka. Mikołaj pójdzie po herbatnikach, dojdzie do łóżka, a tam czeka Zosia!

– Pułapka gotowa!

Świetlik obudził się w buciku i zamrugał.

– Ten trzeci leży krzywo – szepnął.

Zosia poprawiła trzeci herbatnik. Potem czwarty. A piąty jakoś sam wskoczył do buzi. Chrup. I szósty. Chrup, chrup. Ścieżka zrobiła się bardzo krótka.

– Ojej – powiedziała Zosia z pełną buzią.

Pułapka trzecia: spanie z otwartymi oczami. Zosia położyła się i otworzyła oczy szeroko jak sowa. Mikołaj pomyśli, że Zosia śpi, a Zosia wszystko zobaczy!

– Pułapka gotowa – wyszeptała Zosia bardzo cicho.

Oczy zaczęły szczypać. Jedno oko mrugnęło. Drugie oko mrugnęło. Powieki zrobiły się ciężkie jak czapki pełne śniegu.

– Zasypiasz? – zapytał Świetlik.

– Wcale nie – odpowiedziała Zosia i ziewnęła tak szeroko, że było słychać w kuchni.

Zosia usiadła i pomyślała. Dzwonek złapał mamę. Herbatniki złapały brzuszek. Otwarte oczy złapały ziewanie. A Mikołaja nie złapało nic.

– Już wiem – powiedziała Zosia. – On czeka, aż zasnę. To ja zasnę pierwsza i będę tam we śnie. Zrobię pułapkę na sen!

Zosia położyła się i zamknęła oczy. Jak się łapie sen? Trzeba oddychać jak śnieg za oknem. Wdech – płatek leci w górę. Wydech – płatek cichutko siada.

– Pułapka gotowa – mruknęła Zosia. – Najlepsza ze wszystkich.

Wdech – płatek leci. Wydech – płatek siada. Dzwonek na klamce wisiał cicho. Ostatni herbatnik leżał pod łóżkiem. Świetlik zgasł w buciku jak mała latarenka.

I Zosia wpadła w sen jak w miękką, ciepłą pułapkę. A Mikołaj, kiedy zajrzał przez okno, zobaczył tylko dzwonek, jeden herbatnik i śpiące dziecko. I uśmiechnął się w brodę.

Zrób książeczkę z tą bajką w środku

Ta historia i jedenaście innych, z okładkami z imieniem Twojego dziecka i stroną na dedykację. 89 zł, PDF i czytnik online.

Ułóż książeczkę 12 bajek

Więcej bajek