Tymeki koparka, która nie chciała spaćTaleLamp
Na dywanie stał kosz pełen klocków. A na koszu – żółta koparka z wielką łyżką. Na jej kabinie siedział Świetlik i świecił jak mały reflektor.
– Piżama włożona? – zawołała mama z łazienki. Szumiała woda.
– Włożona! – odpowiedział Tymek. – Tylko koparka jeszcze nie śpi.
– Bo ja kopię! – warknęła koparka. – Jeszcze jedna dziura! Wrr, wrr, wrr!
Łyżka wjechała między klocki. Stuk, stuk, stuk. I dziura była gotowa.
– To kamień! – zawołał Świetlik z kabiny. Na dnie leżało coś białego.
Tymek sięgnął do dziury i wyciągnął… skarpetkę.
– To nie kamień – powiedział Tymek i zaśmiał się. – To skarpetka taty!
Jak ona trafiła do klocków? Nikt nie wiedział. Tymek powiesił ją na krzesełku.
– Jedna dziura – powiedział Tymek i pokazał jeden palec. – Koparko, już noc.
– Jeszcze jedna dziura! Wrr, wrr, wrr!
Stuk, stuk, stuk. Druga dziura. A w niej coś czerwonego.
– Autko! – krzyknął Tymek. – Moje czerwone autko!
Zginęło dawno temu, a cały czas siedziało w klockach. Tymek przejechał nim po dywanie. Brum, brum. I postawił je pod krzesełkiem, pod skarpetką.
– Dwie dziury – powiedział Tymek i pokazał dwa palce. – Koparko, wszystkie auta już śpią.
– Jeszcze jedna dziura! Wrr, wrr, wrr!
Stuk, stuk, stuk. Trzecia dziura. Koparka zajrzała do środka i nagle ucichła.
Na dnie, na niebieskim klocku, siedziała biedronka. Malutka, z kropkami. Spała.
– Ciii – szepnął Tymek i położył palec na ustach. – Biedronka śpi.
– Ciii – szepnął Świetlik i przyciemnił światełko.
– Wrr… – szepnęła koparka i podniosła łyżkę wysoko, żeby biedronki nie obudzić.
Tymek przykrył biedronkę jednym klockiem jak daszkiem. Niech śpi.
– Trzy dziury – powiedział Tymek i pokazał trzy palce. – Koparko, a ty gdzie będziesz spać?
Koparka pomyślała.
– Jeszcze jedna dziura? – zapytała cicho. – Ostatnia?
Tymek popatrzył na kosz. Miejsca zostało w sam raz na jedną.
– Dobrze – zdecydował Tymek. – Ale ta dziura będzie garażem. Garażem do spania.
– Wrr, wrr, wrr! – zawarczała wesoło koparka i wykopała czwartą dziurę.
Potem wjechała do środka. Łyżka w dół, kabina w dół. Tymek przykrył ją chusteczką jak kołderką. Świetlik zszedł z kabiny i usiadł na brzegu kosza. A Tymek wskoczył do łóżka.
Mama weszła do pokoju i zgasiła dużą lampę.
– Czemu skarpetka taty wisi na krzesełku? – zapytała.
– Bo koparka ją wykopała – wyjaśnił Tymek. – I autko. I biedronkę. A teraz śpi w garażu.
Mama zaśmiała się, przykryła Tymka kołdrą i pocałowała w czoło.
W koszu było cicho. Skarpetka wisiała, autko stało, biedronka spała pod daszkiem.
– Wrr – powiedziała koparka przez sen. Tylko raz, cichutko.
Tymek zamknął oczy. Jutro znowu będzie kopać. Ale teraz cały garaż śpi. I Tymek też.

Dobranoc, Tymku.
Tekst: zespół TaleLamp · Ilustracje: powstały z pomocą narzędzi AI pod kierunkiem artystycznym zespołu · 29.09.2026
Zrób książeczkę z tą bajką w środku
Ta historia i jedenaście innych, z okładkami z imieniem Twojego dziecka i stroną na dedykację. 89 zł, PDF i czytnik online.
Ułóż książeczkę 12 bajek




