Staś i pasowanie na przedszkolaka
✦ Niech bohaterem będzie Twoje dziecko
Imienia nie zapisujemy — służy tylko do pokazania bajki.
Jutro w przedszkolu miało być pasowanie na przedszkolaka. Pani mówiła, że to jak u rycerzy. Tylko rycerza pasuje się mieczem, a przedszkolaka wielkim ołówkiem. Dłuższym niż ręka taty.
Wieczorem Staś usiadł na dywanie i pomyślał: „Najpierw poćwiczę. Ja będę pasować. A pluszaki będą przedszkolakami”.
Staś ustawił pluszaki w rządku. Miś. Zajączek. Żyrafa z jednym uchem. I mały pies Bubek.
– Siedzieć prosto! – powiedział Staś. Pluszaki siedziały prosto. Prawie.
Teraz ołówek. Zwykły ołówek był za mały. Miś nawet by nie poczuł. Staś poszedł do kuchni po coś dużego. Największa była szczotka taty do zamiatania. Bardzo duża. Większa niż Staś.
Staś dźwignął szczotkę. Szczotka się przechyliła. Bęc! – prosto na misia. Miś przewrócił się na zajączka. Zajączek na żyrafę. A pies Bubek wylądował na dywanie do góry nogami.
Tata zajrzał do pokoju. – Pasowanie czy trzęsienie ziemi? – zapytał i odstawił szczotkę do kąta.
Staś posadził pluszaki jeszcze raz. Na półce, między książkami, świecił Świetlik. Cichutko, jak nocna lampka. Nie mówił nic. Tylko mrugał, jakby czekał.
– Szczotka jest za ciężka – powiedział Staś. – Ołówek jest za mały. To co?
Staś popatrzył na własną rękę. Ręka nie była za ciężka. Ręka nie była za mała. Ręka była w sam raz!
– Rycerz nie potrzebuje ołówka – postanowił Staś. – Rycerz robi tak: klep w ramię. Ukłon. I już.
Staś podszedł do misia. Klep w ramię. Ukłon. I już.
– Pasuję cię na przedszkolaka! – Miś się nie ruszył, ale na pewno się ucieszył.
Zajączek. Klep w ramię. Ukłon. I już.
Żyrafa. Klep w ramię. Ukłon. I już.
A pies Bubek? Bubek leżał na boku. Bubek spał. I miś już spał, przechylony na zajączka. I zajączek spał, przechylony na żyrafę. Cała publiczność spała!
– Jak można zasnąć na pasowaniu? – zdziwił się Staś.
– Może było za późno – szepnął Świetlik. – Trzeba ich obudzić?
– Nie – powiedział Staś. – Rycerze pasują też śpiących. Tylko cichutko.
Staś pochylił się nad Bubkiem. Klep w ramię, cichutko. Ukłon, cichutko. I już.
– Pasuję cię na przedszkolaka – szepnął Staś. Bubek spał dalej. Ale jakoś dumniej.
Mama przyszła z piżamą. – Wszyscy pasowani? – zapytała. – Wszyscy – odpowiedział Staś. – Nawet śpiący.
W łóżku Staś myślał o jutrze. O wielkim ołówku. Ołówek jest ciężki, ale to pani go trzyma. A Staś tylko stanie prosto. Klep w ramię. Ukłon. I już. To umie każdy rycerz.
Staś ziewnął. Świetlik na półce mrugnął ostatni raz. Staś klepnął się sam w ramię i ukłonił się poduszce.
– Pasuję cię na śpiocha – szepnął Staś. I już.
Stwórz taką bajkę o swoim dziecku
Twoje dziecko jest bohaterem: imię, mama i tata, zwierzak, ulubione zabawki. Pierwsza bajka za darmo.
Stwórz bajkę →